poniedziałek, 15 czerwca 2015

Kombinezon, czyli prawie majtki z golfem!

W tym całym pędzie i zapracowaniu uwzięłam się, aby pół pięknego słonecznego dnia poświęcić na uszycie czegoś tylko dla siebie!
Bardzo chciałam coś wygodnego, praktycznego, super wakacyjnego i plażowego no i oczywiście KOLOROWEGO. Zainspirowana tegoroczną modą postawiłam na kombinezon, których podstawą są szerokie hipisowskie spodnie. Tkanina, którą zdobyłam to zwykła wiskoza, ale nadruk na niej jest urzekający. Pastelowo neonowa dżungla pasowała do mojego zamysłu.

Żeby Wam zaprezentować uroki tego ciucha wygłupiałam się przed własnym mężczyzną i dzieckiem ;) Pozycje jogi są trudne i wymagają niesamowicie dużo koncentracji. Szacun dla wszystkich, którzy ją ćwiczą!


Jak patrzę na te zdjęcia i na aurę za oknem, to nie chce mi się wierzyć, że robiliśmy je wczoraj!!















I jeszcze dwie fotki pt. BEHIND THE SCENES





wtorek, 19 maja 2015

Pastelove love!

Oto nasz pierwszy "spokojny" projekt, ale przyznamy, że bardzo nam się spodoba.
Inspirowany kolorystyką kuchni z lat 50 tych i 60 tych komplecik jest słodki i dziewczęcy, a do tego bardzo odświętny.
Spódnica zrobiona z popeliny bawełnianej, ułożona została w plisy. Na dole ma błękitny pasek w kwiatki. Z kolei błękitna bluzeczka w króliczki i kwiatki wykonana jest z delikatnego i cieniutkiego woalu bawełnianego. Mankiet i charakterystyczny dla nas kołnierzyk zostały uszyte z tej samej tkaniny, która występuje na spódnicy, w kolorze śmietankowym. Na pleckach jest "łezka" zapinana na guziczek.

Taki odświętny delikatny komplecik idealnie komponował się z praską rzeczywistością ;)





















poniedziałek, 20 kwietnia 2015

SHOWROOM Wzory i Kolory

Własną pracą, zaangażowaniem i z dużą dawką determinacji można osiągnąć wiele :) Nam się to udało! Chociaż to dopiero otwarcie lokalu, który jest jeszcze w połowie wyposażony, to czujemy, że to wielki krok w tą właściwą stronę. W miejsce, gdzie będziemy realizować nasze marzenia i marzenia naszych klientów! Miejsce przepełnione pasją do rzeczy ładnych i dokładnie wykonanych. Miejsce, w którym najważniejsza jest fantazja!
Ale jest całe mnóstwo bardzo bliskich nam osób, bez których to by się nie udało, a na pewno nie w tak krótkim czasie. Ten post pragnę poświęcić na wspomnienia i podziękowania :D

A zaczęło się od tego:








Po obejrzeniu lokalu postanowiliśmy, że bierzemy i że zostaje ściana z cegły...

Początkowo pomysły na ten lokal były inne, ale gdzieś po drodze uznałam, że robię tam swoją pracownię! Na zapleczu toczą się nóżki do lampek i ławeczek, nie może być lepiej ;)

Remont i wyposażenie to była sprawa długa i wieloetapowa. Zaprojektowanie tkanin, przygotowanie zestawień, dopracowanie kolekcji. Zamówienie materiałów, stołków, liczne zakupy. Dużo, dużo, coraz więcej...
Szpachlowanie i malowanie tak wysokich ścian i sufitu także były karkołomne i bardziej przypominały akrobatykę NIEartystyczną niż prace remontowe. Ale w kobietach siła. Ściany szpachlowałam z moją siostrą :)





Malowałam już przy pomocy Małgosi ;)




Na początku chciałabym podziękować Markowi! Bo chociaż robiliśmy to razem, dla nas obojga, to na pewno nie miał ze mną lekko przez ostatnie 3 tygodnie ;) Mój dość ugodowy charakter zaostrza się gdy czas się skraca!

W drugiej kolejności wielkie podziękowania dla mam! Jak zawsze nieoceniona pomoc. Nie tylko zajmowały się Małgosią, ale malowały, szyły i dbały o nasze mieszkanie i o nasze zaniedbane, puste żołądki! Włożyły w to całą masę pracy. Bez nich na pewno nie zdążyłabym wszystkiego ogarnąć w tym czasie.

 W poprzednią sobotę natomiast wparowała do nas na motorach najlepsza na świecie ekipa remontowa! Izka, Tomek i Tomka tata - p. Michał. Praca na 10 rąk! Wióry, pył i zapach lakierów. W pocie czoła pracowaliśmy aż do zmroku, kiedy to okazało się, że malując kraty nie widzimy, czy robimy to dokładnie, czy nie! Wielkie dzięki dla nich za poświęcenie swojego wolnego dnia.








A także giga buziak dla Bartusia - mojego szwagra, który zdjął nam wewnętrzne kraty oraz zrobił piękne stołki i stolik!!






Bardzo mocno chcę też podziękować mojemu tacie, który prosto po pracy piątkowej przyjechał do mnie i pół wieczoru i prawie całą sobotę pomagał, montował i spełniał moje zachcianki :) Ojcowska miłość zwyciężyła zmęczenie! :*

Dziękuję też Anetce, za to, że wpadła wcześniej w sobotę żeby rzucić swoim architektoniczno artystycznym spojrzeniem na całokształt, a także pomogła myć okna i w ogóle, a także Piotrusiowi! Pomagał mi w zakupach, kilku wyjątkowo męskich pracach i w przyjmowaniu sobotnich gości.

Efekt? Bardzo mi się podoba i chyba nie tylko mnie :D Ale oceńcie sami:




















Zapraszamy do nas, na razie w godzinach: 14-17:30 w dni powszednie!



wtorek, 31 marca 2015

Mali Giganci i Mała Inspiracja

Tego posta nie mogło zabraknąć!


Na początku lutego z niedowierzaniem przeczytałam maila o treści:

"...W związku z rozpoczęciem zdjęć do nowego show telewizji TVN "Mali Giganci", gdzie występować będą dzieci w wieku 4-12 lat, zgłaszam się z pytaniem czy byliby Państwo zainteresowani pokazaniem swoich projektów w programie..."

 Pomyślałam- to będzie piękny dzień :) Cała polska zobaczy moje projekty i to nie byle gdzie, ale w programie, który zdecydowanie jest telewizyjnym wydarzeniem tego sezonu, wzbudza liczne emocje i bawi każdego, bez względu na wiek i płeć! WOW :D

Wybór stylistki padł na Tęczową i Morską sukienkę, a ponieważ Kinia występowała w duecie ze Stasiem, to do falbaniastej sukieneczki uszyłam jeszcze kamizelkę w romby!

























Czekałam na emisję mojego odcinka z niecierpliwością! Kupiliśmy nawet szampana :D
Zwiastuny puszczane wcześniej w telewizji tylko podsycały moją niecierpliwość.

Oglądaliście? Jeśli tak to zapraszam na małą fotograficzną powtórkę z duetu i trio pt. Mała Inspiracja i Mali Giganci. A jeśli nie mieliście okazji zobaczyć tego odcinka to jest on dostępny tutaj .


Na pierwszy front poszła Klika Rubika! A w naszych kolorowościach zaprezentowali się Kinga i Staś, dzieciaczki, które są tak urocze i naturalne, że uśmiech sam pcha się na usta. Zakochane w sobie maluchy opowiadały Filipowi Chajzerowi o ich niezwykłym uczuciu, które połączyło ich w programie :)










Czyż nie są słodcy? Zdradzę Wam, że swoje ubranka projektuję właśnie dla takich cudownych, barwnych i energicznych dzieciaczków.

A oto Klika Rubika w swojej całej okazałości:



Po kilku kolejnych fantastycznych występach przyszła kolej na Wiktorię Gąbkę z grupy Czadersi, którą opiekuje się Aneta Todorczuk-Perchuć.

"Gąbka" zaśpiewała piosenkę Artura Andrusa "Królowa nadbałtyckich raf" :) Był to dla nas niezwykły zbieg okoliczności, bo odcinek ten oglądaliśmy w Krasnymstawie, u mamy Marka, która uwielbia Andrusa, a jego płyta z tą właśnie piosenką często wybrzmiewa w ich rodzinnym domu! Znamy ją już na pamięć.
Tak, tak, teraz już wiem, dlaczego stylistka wybrała właśnie sukienkę Morskie Opowieści!






Dzieciaczki brały także udział w quizie!




Na koniec programu jury w składzie: Kasia Bujakiewicz, Agnieszka Chylińska oraz Kuba Wojewódzki mogli przyznać dodatkowy punkt dla jednej z drużyn za wyjątkowe wykonanie. Punktem tym nagrodzili oczywiście duet Kingi i Stasia, a ja po cichu wierzę, że to odpowiednia stylizacja pomogła im w tym sukcesie ;)



Przyznam się Wam, że od soboty, każdego poranka oglądam sobie te zdjęcia! Daje mi to energię na cały dzień i upewnia w tym, że warto marzyć i robić to co się czuje.